Pokazywanie postów oznaczonych etykietą GD&D. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą GD&D. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 czerwca 2026

Raport miesięczny #5 [sesje 39-41]

Maj był naprawdę słaby, nie tylko erpegowo, ale co zrobić. Mimo wszystko coś tam pograliśmy. Przygoda na planszy Monstrum Jacka Ciesielskiego rozwija się ciekawie. Nadałem tej kampanii trochę cech Planescape, ale bardziej z przymrużeniem oka. Nie wyobrażam sobie czytać setek stron, żeby potem poprowadzić kilka sesji, które i tak nie będą miały szans w starciu z nostalgią. A już na pewno nie wkręcałbym się w pseudofilozoficzne rozkminy. Nawiasem mówiąc, z biegiem czasu każda kampania OD&D ma tendencję do ewoluowania w stronę międzyplanetarnych przygód z udziałem istot półboskich.

piątek, 1 maja 2026

Raport miesięczny #4 [sesje 30-38]

W kwietniu ("najokrutniejszym miesiącu" wg T.S. Eliota) poprowadziłem nieco więcej sesji. Kilka wątków zostało zakończonych, otworzyliśmy za to nowy rozdział w kampanii "draftowej". Przyznam, że Warhammer znowu zaczął mnie męczyć, więc przerwa się przyda. Pomysłów mam ciągle sporo, ale grono graczy znowu się zmniejszyło. Dopiero co cieszyłem się z dopływu świeżej krwi, ale jak to często bywa, ich gwiazda szybko rozbłysła i równie szybko zgasła. W wielkie powroty starych wiarusów i tak niespecjalnie wierzyłem. Widocznie selekcja naturalna przy stole działa bez zarzutu — zostają tylko ci, którzy naprawdę chcą grać, reszta wpada na chwilę, odbębnia swoje i znika, niczym łzy w deszczu.

środa, 4 marca 2026

Raport miesięczny #2 [sesje 17-23]

W lutym sesji było może mniej, ale za to zakończyliśmy jedną z kampanii. W sumie przydałby się osobny wpis z okazji dziesięciolecia prowadzenia przeze mnie OD&D. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby przygody były kontynuowane, choć nie ukrywam, że przerwa by mi się przydała. Jednocześnie rozgrywamy kilka wątków w WFRP — mniej lub bardziej spektakularnych, co pokazuje różne oblicza Starego Świata.

sobota, 31 stycznia 2026

Raport miesięczny #1 [sesje 1-16]

Nowy rok rozpoczął się od mocnego uderzenia. Utrzymaliśmy dobre tempo i choć pod lutego czeka mnie duża zmiana życiowa i związana z tym ogromna niepewność, nie mam zamiaru się zatrzymywać. Złapałem wiatr w żagle dzięki pojawieniu się nowych graczy oraz niewątpliwemu zaangażowaniu graczy stałych. Ponadto na pokładzie zameldowało się paru starych wiarusów. I choć udział niektórych z nich będzie pewnie epizodyczny, miło było chociaż na chwilę wskrzesić dawną chwałę. Powrót do Warhammera po równo 10 latach i odkrywanie na nowo tej gry również działa odświeżająco. FIGHT ON!!!

wtorek, 6 stycznia 2026

Podsumowanie roku 2025

Przyszła pora na podsumowanie minionego roku. W 2025 uczestniczyłem w 97 sesjach. Do pełnej liczby zabrakło zaledwie trzech rozgrywek, ale i tak znacząco pobiłem wynik z zeszłego roku (73). Poprowadziłem 88 sesji (~91%), tylko w 9 zagrałem jako gracz. I bardzo dobrze. Najbardziej lubię tworzyć inne światy i obserwować poczynania postaci graczy w kontekście przemian politycznych, społecznych i kulturowych. Granie u kogoś interesuje mnie dużo mniej, chyba że jestem bardzo wciągnięty w uniwersum.

Ostatnie trzy miesiące były bardzo aktywne. Uzyskane w czwartym kwartale wyniki odpowiadają za blisko połowę sesji (41), co obrazuje poniższy wykres:


Na dynamiczny wzrost wpłynęło uruchomienie nowej kampanii z udziałem nowej graczki. Okazało się to strzałem w dziesiątkę. Sesje z jej udziałem stanowiły ~40% z ostatniego kwartału i ~20% całości.

wtorek, 11 listopada 2025

Raport miesięczny #10 [sesje 48-57]

Początkowo planowałem zaczekać do końca roku i puścić zbiorczy raport z ostatnich trzech miesięcy. Jednak tyle się wydarzyło, że nie mogłem przejść koło tego obojętnie.

wtorek, 29 kwietnia 2025

Raport miesięczny #3-4 [sesje 13-25]

Zgodnie z zapowiedzią publikuję nowy numer dwumiesięcznika. Nikt się specjalnie nie uskarżał na brak raportów. Jest to spora oszczędność czasu, choć przyznaję, że szczegóły prędko umykają z pamięci. Może nie najgorszym rozwiązaniem byłoby napisanie krótkiego podsumowania po każdej sesji? Zdaje się, że moi gracze przynajmniej przez jakiś czas prowadzili tego rodzaju kronikę.

wtorek, 4 marca 2025

Raport miesięczny #1-2 [sesje 1-12]

Przyznam, że straciłem serce do pisania tych raportów, ale kilka osób się dopytywało, więc może warto kontynuować. Na razie przejdę na nadawanie dwumiesięczne, choć rozważałem i kwartalne sprawozdania. Jest jednak o czym pisać, bo kampania fajnie się rozwinęła. I choć niektóre osoby pojawiły się na chwilę i zniknęły niczym kometa, wykształcił się w miarę stały skład 3–4 graczy, co w zupełności wystarczy. Coraz lepiej poznajemy szkicowe zasady, swobodnie przełączając się między 2d6 a d20, zgodnie z potrzebą chwili. Nie brakło sytuacji komicznych, były również trudne wybory i emocjonujące bitwy, po których nie mogłem zasnąć do późna. Przykładowo w Dolinie Muminków drużyna starła się z bandą kozołupów (HD 2, chainmail & morning star). Była to największa jak dotąd potyczka rozegrana przeze mnie na zasadach M2M, gdzie 15 stanęło naprzeciw 20, przy czym niektórzy walczyli pieszo, inni konno, a jeszcze inni na wozie, mieliśmy więc okazję przetestować rozmaite sytuacje i manewry. Po 33 sesjach mamy 92 zgony — postać ginie średnio co godzinę. Fight On!

piątek, 24 stycznia 2025

"Tak grali". Korzenie OSR - OD&D i nie tylko

Na kanale Błękitnego Klucza opublikowano nagranie z mojej prelekcji, wygłoszonej w ramach Tygodnia OSR. Opowiadałem o początkach RPG, które są głęboko osadzone w literaturze fantasy oraz grach wojennych. Omówiłem pierwszy draft D&D z lipca 1973 roku. Było to pierwsze moje wystąpienie online, tak więc zupełnie nowe doświadczenie. Mam nadzieję, że nie ostatnie! Wielu z poruszonych przeze mnie zagadnień (niestety, z racji braku czasu bardzo pobieżnie) można by poświęcić osobny wykład. Zachęcam do zapoznania się z tym materiałem i oczywiście do dyskusji w komentarzach na YouTube lub na blogu.


niedziela, 5 stycznia 2025

Podsumowanie roku 2024

W 2024 roku rozegrałem 73 sesje. 57 z nich sam poprowadziłem (co daje 78%), w 16 uczestniczyłem jako gracz. Szału nie ma. Tendencja jest wyraźnie spadkowa (2023: 134, 2024: 123), ale nie martwi mnie to. Muszę przyznać, że po dekadzie intensywnego grania i prowadzenia jestem już tym trochę zmęczony. Zredukowałem granie u kogoś, bo przestało mnie to już bawić. W prowadzeniu dalej znajduję frajdę, głównie z racji wspólnego tworzenia opowieści, obserwacji, jak radzą sobie gracze w obliczu trudności, oraz możliwości rozwijania własnych uniwersów. Przypuszczam, że dawno bym się znudził, prowadząc przygody w cudzych światach, a tak ciągle jeszcze jest wiele białych plam do zapełnienia. Ponadto nie samym RPG człowiek żyje — w minionym roku miałem zwyczajnie mniej czasu. Zmieniłem pracę, co kosztowało mnie sporo nerwów i energii. Dużo (jak na mnie) podróżowałem, odwiedzając m.in. Islandię (dwukrotnie), Norwegię i Portugalię, poza tym kilka razy byłem nad Bałtykiem i w Tatrach, a i wycieczek w pobliskie Sudety było całkiem sporo; łącznie ponad miesiąc spędziłem w górach. Byłem na jedynym koncercie Cirith Ungol w Polsce (czekałem na to ponad 20 lat). Uczyłem się tropić wilki i nie tylko. Wróciłem też do czytania, może z czasem zacznę zamieszczać tu recenzje książek. Jeśli chodzi o sesje poprowadzone, to 46 z nich odbyło się online (80%). I dobrze — docelowo mógłbym grać tylko w ten sposób, sesje na żywo zbyt często tonęły w dygresjach nie w temacie, zakrapianych alkoholem. Prawie tyle samo, bo aż 44 stanowiły spotkania 1:1. I tu pragnę szczególnie podkreślić wkład jednego gracza — Oela, który rozegrał 26 takich samotnych sesji, co stanowi 45,6% całego mojego rocznego urobku. Gdy wszyscy inni zawiedli, Oel samotnie niósł ogień, pomagając mi przetrwać do końca roku, kiedy to uaktywniło się kilku czytelników tego bloga i wróciło drużynowe granie. Czy uda się sformować stały skład do regularnego grania? Tradycyjnie — zobaczymy. FIGHT ON!

poniedziałek, 30 grudnia 2024

Raport miesięczny #12 [sesje 54-57]

I to już ostatni raport miesięczny! Wrzucam już dzisiaj, bo w 2024 nic więcej nie poprowadzę. Za kilka dni ukaże się podsumowanie całego roku. Jak widać, sesji może było mniej, ale udało się grać w miarę regularnie.

sobota, 30 listopada 2024

Raport miesięczny #11 [sesje 46-53]

Listopad przyniósł poważną zmianę. Otóż nareszcie dołączyli nowi gracze! Szukałem was, a to wy mnie znaleźliście. Oczywiście, jeśli są jeszcze jacyś chętni, to zapraszam do kontaktu za pomocą formularza. Ponadto miałem przyjemność wygłosić prelekcję w ramach Tygodnia Systemów OSR, zorganizowanego przez społeczność Błękitnego Klucza. Moje wystąpienie poświęcone było korzeniom OSR. Skupiłem się na źródłach literackich i wargamingu oraz pobieżnie omówiłem szkic D&D z lipca 1973 r.

czwartek, 31 października 2024

Raport miesięczny #10 [sesje 40-45]

Nareszcie miałem trochę czasu i mogłem więcej pograć. Symultanicznie prowadziłem trzy wątki z mega-kampanii (dwa z nich z perspektywą połączenia). Powróciło trochę starych znajomych, choć kiedyś odgrażałem się, że reanimacji już nie będzie. Na liczniku 371 sesji. Mam ambitne postanowienie, aby doprowadzić mega-kampanię do 400 z terminem do lutego 2026 (czyli na dziesięciolecie Pustkowia Piktów). Czas pokaże, czy ten plan doczeka się realizacji.

wtorek, 1 października 2024

Raport miesięczny #9 [sesja 39]

Wrzesień wypadł blado pod względem poprowadzonych sesji, ale sporo się działo (powódź, wyjazdy i osobiste perturbacje) i nie bardzo miałem kiedy. Mało brakowało, a i tej jednej rozgrywki by nie było, gdyby nie Stachu, który uratował wrześniowy raport, tak wyczekiwany przez liczne grono czytelników.

1. Braunstein

System: GD&D (73 D&D Draft)
Sesji: 1
Graczy: 1

Gurth wykupił z niewoli Arna i Grzymałę (uznałem, że szkoda czasu na odbijanie / ucieczkę). Udało się odkryć dużą część mapy (więcej niż podczas dotychczasowych sesji razem wziętych, gdzie większość czasu zeszła na eksplorację podziemi). Zasady rządzące unikaniem spotkań w dziczy są prostsze niż w Vol. III, nie ma też tabeli reakcji, co daje większe pole do popisu dla odgrywania postaci, duże znaczenie mają przy tym dywizje i znajomość języków obcych. Przykładowo podczas tej sesji trzyosobowa drużyna natrafiła m.in. na 155 bandytów, 15 ogrów i 16 wilkołaków, i żadne z tych spotkań nie zakończyło się walką. Na mapie jest ciągle sporo miejscówek do zbadania, więc pewnie jeszcze parę razy w to zagramy.

piątek, 30 sierpnia 2024

Raport miesięczny #8 [sesje 34-38]

W tym roku mija równo 50 lat od publikacji DUNGEONS & DRAGONS, pierwszej gry role-playing (pierwszej oficjalnie wydanej, bo zaraz się jakiś mędrek przyczepi, że wcześniej było przecież Blackmoor i coś o kowbojach). Jakoś nie widziałem, żeby ten mało znaczący fakt kogoś specjalnie u nas obszedł, podobnie jak wyjście na jaw szkicu zasad (niefortunnie nazwanego kiedyś Guidon D&D), który rzuca światło na proces powstawania gry. Mając wcześniej dostęp do tego dokumentu, oszczędzilibyśmy sobie wielu niepotrzebnych, momentami zbyt gorących dyskusji. Początkowo planowałem napisać obszerną recenzję szkicu, może pokusić się o analizę porównawczą. Nikogo to już jednak nie obchodzi, bo moda na retro przeminęła. To chyba zresztą globalny trend — amerykańskie forum OD&D również zamiera. Wiadomo, są przecież sprawy dużo ważniejsze, np. wydanie kolejnej edycji łapserdaka albo zbiórka kasy na coś tam. Daremne żale, próżny trud, bezsilne złorzeczenia! W każdym razie poprowadziłem parę sesji z wykorzystaniem tych starych zasad i bardzo dobrze się przy tym bawiłem. Raport poniżej.

środa, 31 lipca 2024

Raport miesięczny #7 [sesje 31-33]

Sezon ogórkowy nie sprzyja regularnemu graniu. Sesji było mniej, za to udało się zakończyć parę spraw. Aktywnie poszukuję graczy do grania w realu i niewykluczone, że pod koniec wakacji uda mi się sformować nową drużynę.

sobota, 30 marca 2024

Raport miesięczny #3 [sesje 10-15]

Wraz z odradzającą się przyrodą marzec przyniósł powiew świeżości także na moim poletku. Odpaliłem kampanię na nowych (dla mnie) zasadach Into the Odd. Ponadto przetestowałem — przypuszczam, że jako pierwszy w Polsce — niepublikowaną dotąd, najstarszą znaną wersję D&D. Wreszcie, powrócił największy łajdak polskiego sandboksa — Nazdak!

niedziela, 13 lutego 2022

Języki w OD&D

Źródło

Znajomość języków obcych przynosi korzyści nie tylko we współczesnym świecie. Również w światach fantastycznych opłaca się władać obcą mową. Nic dziwnego. Język to przecież podstawa komunikacji. Jest niezbędny w negocjacjach, pozwala zażegnać spory i dobić targu bez uciekania się do przemocy. W mitach, legendach i literaturze fantasy łatwo znaleźć przykłady ilustrujące tę tezę. Bilbo rozmawiał z Gollumem i Smaugiem, a Edyp pokonał sfinksa, odgadując jego zagadkę. Ucząc się języka obcego, poznajemy też poniekąd kulturę innego kraju lub narodu. Kulturę, czyli "sposób życia podług wartości". OD&D poświęca językom cały ustęp (Vol. I, s. 12). Ze wspomnień grognardów wiadomo, że był to bardzo ważny aspekt gry. Jak zobaczymy, tekst zawiera trochę niejasności. Bywało, że prowadziły one do zażartych sporów interpretacyjnych. To część uroku tej gry — trudno o dwie takie same kampanie. Wątpię, żeby był to zamierzony zabieg, to raczej wina pośpiechu i dopychania tekstu kolanem przez Gygaxa, i założenia (mylnego, nawiasem mówiąc), że czytelnik i tak się domyśli, co autor miał na myśli.

czwartek, 3 grudnia 2020

Cechy postaci w starym D&D

W środowisku retrogamerskim (nie tylko w Polsce) pokutuje kilka mitów na temat cech postaci (atrybutów, charakterystyk, talentów, zdolności) w starych dedekach. Pierwszy z nich mówi, że nie odgrywają one większej roli w przebiegu rozgrywki (albo wręcz w ogóle nie mają znaczenia). Jako przykład najczęściej wskazywane jest OD&D i pierwsza edycja BD&D (autorstwa Johna Erica Holmesa), przeciwstawiane późniejszym iteracjom Lochów i smoków. Atrybuty zapewniają tylko niewielkie modyfikatory tu i ówdzie, resztę załatwia się przecież opisami, a sędzia na bieżąco rozstrzyga sytuacje sporne, oceniając okoliczności. Po drugie – panuje przekonanie, że sześć cech (w języku polskim przyjęły się tłumaczenia: Siła, Inteligencja, Mądrość, Kondycja, Zręczność i Charyzma), losowane oczywiście za pomocą kolejnych rzutów 3d6 (roll-in-order) to kanon wykuty w skale, który stanowi fundament gier z rodu D&D. Czy w rzeczywistości tak jest? Dowiecie się z lektury niniejszego tekstu.

sobota, 24 października 2020

Utrata poziomu w starym D&D

Araniart, CC-BY 3.0 (link)
Jedną z najbardziej przerażających zdolności potworów jest tzw. wyssanie poziomu (level drain). Gracze za wszelką cenę unikają starcia z przeciwnikami dysponującymi tym specjalnym atakiem. Teoretycznie każdy wie, o chodzi. Postać "trafiona" przez takiego np. wichta traci poziom, tzn. zostaje zdegradowana. W efekcie drenażu przepadają punkty doświadczenia, bezcenne Hit Points, bonusy do ataku, zaklęcia i inne benefity. Piszący te słowa po raz pierwszy zetknął się z tym nieprzyjemnym zjawiskiem, pogrywając w drugą część Wrót Baldura. Skąd wzięło się wyssanie poziomu i jak było rozumiane u zarania hobby?