Pokazywanie postów oznaczonych etykietą World of Dungeons. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą World of Dungeons. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 listopada 2023

Mad Max of the Rings — podsumowanie kampanii i uwagi o prowadzeniu PbtA

Pora na podsumowanie opowieści, zainspirowanej serią obrazków wygenerowanych przez AI (link). Jak wyglądałby Władca Pierścieni osadzony w postapokaliptycznym świecie Mad Maxa? Na to pytanie próbowałem odpowiedzieć, rozgrywając niniejszą kampanię.

wtorek, 31 października 2023

Raport miesięczny #10 [sesje 65-75]

Po miesiącach chudych przyszedł miesiąc tłusty. W październiku poprowadziłem ponad dwukrotnie więcej sesji niż w sierpniu i wrześniu razem wziętych. Jak to często podkreślam, sesja sesji nierówna — zarówno pod względem długości, jak i jakości. Niechaj nie zdziwią nikogo ułamki — oznaczają, że rozegraliśmy 2 epizody podczas 1 sesji.

poniedziałek, 2 października 2023

Raport miesięczny #9 [sesje 62-64]

Nieco lepszy wynik we wrześniu, ale nadal bez szału i bez widoków na poprawę. Trochę szkoda, że nie rozegrałem ani jednej sesji we wspaniałej bieszczadzkiej scenerii, ale jakoś zabrakło mocy. Kontynuuję kampanię w Świecie Podziemi. Na liczniku 28 sesji, aktywne 2 wątki. Niewykluczone, że w tym miesiącu dogramy po jednej sesji w formie epilogu i zakończymy.

1. Mad Max of the Rings

System: World of Dungeons
Sesji: 3
Graczy: 3

Aleand (F3) eksplorował okolicę Hamburga, borykając się z kapryśną pogodą i przeciwnościami losu. Dwóch przybocznych umarło z hipotermii na stepie, trzeci utonął w bagnie, a czwartego zarąbał sam bohater, opętany mocą czarnego sztandaru. Czy uda się rozprawić z armią orków, gromadzących się u stóp Ognistego Wierchu?

Tymczasem Erix (F2) ze zmiennym szczęściem toczył boje w potworami na pograniczu Regencji. W jaskiniach ryboludzi znalazł czarodziejski pierścień, ale chwilę potem go zgubił. Został pojmany przez orków, ale udało mu się ich przekonać, by go wypuścili. Zniechęcony, ruszył do Nordlandu za chlebem i przygodą, omal nie ginąc w starciu z wielkim dzikiem.

środa, 13 września 2023

Gurczeniada — nowe pokolenie

Zacząłem się zastanawiać nad połączeniem mojego uniwersum z krajami stanowiącymi zarys settingu gry World of Dungeons.

Northlands

Na wpół barbarzyńskie Królestwo Północy pod wodzą Dagona, który zjednoczył plemiona i podbił północną część zachodniego imperium. Imiennictwo wyraźnie wskazuje na germański model kultury. Tropy: Goci, Frankowie, Burgundowie, Normandia etc.

Regency

Pozostała część zachodniego imperium. Klasyczny europejski feudalizm w stylu średniowiecznej Francji i Anglii sprzed wojny stuletniej czy też Świętego Cesarstwa Rzymskiego (Niemiec), a więc konglomerat królestw, księstw, hrabstw i wolnych miast.

Imperium

Zjednoczone królestwa Dulmerii, Burbezji i Antiochii (i być może inne państewka) pod władzą Gurczenidów — dynastii wywodzącej się od Gurczena Wielkiego. Położone w środku kontynentu. Przypomina imperium perskie Achemenidów i Sassanidów.

Uru & The Great Desert

Wielkie Badlandy to pozostałości Midgardu i Candidy, które uległy nuklearnej zagładzie. Nieliczne osady i koczownicze grupy o kulturze zbliżonej do semickiej.

Ankhyra & Cythonis

Wyspiarskie imperium Algol na dalekim wschodzie, w naszym świecie geograficznie odpowiadałoby Japonii, ale tutaj to chyba cywilizacja grecka. Z tej samej kultury wywodzą się mieszkańcy położonego za morzem Zimowiszcza (kolonii Algolu na zachodnim wybrzeżu Magicznego Świata). 

Xanathar & Islands

Identyczne z Indoczechami na wschodnim wybrzeżu Magicznego Świata. Kulturowo widzę to jako coś w stylu Tekumel Barkera: połączenie Egiptu z Indiami i islamem, na co też wskazują imiona.

wtorek, 5 września 2023

Raport miesięczny #8 [sesja 61]

Sierpień był u mnie erpegowo najgorszym miesiącem od wielu lat. Prowadzę rejestr poprowadzonych sesji od 2020 roku i zawsze odbywało się więcej niż 1 sesja w miesiącu. Uwaga i energia zostały przekierowane na inne obszary, bo trzeba było wywiązać się ze starych obietnic i nadgonić stracony czas. Gorzej, że jak już raz wybiłem się z wyznaczanego przez sesje rytmu, to jakoś nie chce się wracać.

1. Mad Max of the Rings

System: World of Dungeons
Sesji: 1
Graczy: 1 

Aleand kręcił się po heksach Regencji, tłukąc zbójników w górach, eksplorując starożytne kurhany, tropiąc zwierzoludzi w lasach itp. klasyczne przygody. Trochę już to wszystko zalatuje sztampą i potrzebna jest jakaś odmiana, bo marnie to widzę. Szkoda jednak tak po prostu skończyć, bo gracz wbił 3. poziom.

środa, 9 sierpnia 2023

Raport miesięczny #7 [sesje 52-60]

Mocno spóźniony raport, bo ostatnio nie mam za bardzo czasu na pisanie. Sesji w lipcu było nominalnie więcej, ale były to krótkie rozgrywki 1:1, raczej jako dodatek do rozmowy. Niemniej sztuka to sztuka.

1. Mad Max of the Rings

System: World of Dungeons
Sesji: 7
Graczy: 4 

Świat trochę nam się rozwinął. Dodałem nowe krainy w oparciu o zamieszczony na końcu World of Dungeons katalog krain i imion. Porzuciliśmy spieczone słońcem postapokaliptyczne badlandy, czyli Uru & The Great Desert. Ostatni aktywny w tym module śmiałek, wędrowiec (Ranger) Mór Czerwony, zginął rażony piorunem w górach. Tymczasem Aleand teleportował się do swojej rodzinnej Regencji (standardowe pseudo-mediewalne klimaty) i tam przeżywa przygody w rejonie portu rzecznego oryginalnie nazwanego Hamburgiem. Również na terytorium Regencji, ale zupełnie niezależnie, w okolicy pogranicznego miasteczka Rozstaje działa Erix. Natomiast na dalekiej północy (Northlands to mieszanka Śródziemia z Normanami) kilku kolejnych wojów próbowało swoich sił w walkach z orkami i wilkami (niestety, wszyscy bohaterowie polegli). Nie podjąłem jeszcze ostatecznej decyzji, ale jest zupełnie prawdopodobne, że wszystkie te krainy stanowią kontynuację uniwersum Gurczeniady.

2. nn

System: pbta
Sesji: 2
Graczy: 2

Dwie króciutkie, niezwiązane ze sobą sesje posłużyły za poligon doświadczalny dla autorskiego wariantu pbta. Wyodrębniam je jako osobną całość, bo jednak nie było to WoD. Zasady można zmieścić na w kilku zdaniach, co jest zasadniczo kierunkiem, w którym chciałbym dążyć. Czy ma to jakiś potencjał, trudno na razie orzec.

niedziela, 2 lipca 2023

Raport miesięczny #6 [sesje 47–51]

Kolejny słaby miesiąc w moim wykonaniu. Na razie nie zanosi się na poprawę. Będę się jednak starał, aby mimo wszystko dalej coś prowadzić.

1. Mad Max of the Rings

System: World of Dungeons
Sesji: 5
Graczy: 4

Luźno powiązane ze sobą przygody kilku awanturników (wszystkie w trybie 1:1). Trzy sesje rozegrały się na mapie z paragrafówki Mystery of the Snow Pearls, która z powodzeniem robiła za postapokaliptyczne badlandy, dwie na innej mapce w innej części świata. Póki co umówiliśmy się z graczem (z którym odnowiłem kontakt po wielu latach — nie uczestniczył w żadnej z moich kampanii), że rzecz dzieje się przed rewolucją przemysłową, a więc w odległej przeszłości; być może protagonista jest przodkiem któregoś ze śmiałków z Mad Maxa. Nie wykluczam jednak, że wyodrębnię tę opowieść jako osobne uniwersum. Sprawdziłem zasady pbta w realu (to sukces, bo gram głównie online). Sesja była krótka, bo prędko doszło do zgonu bohatera, ale test wypadł pomyślnie. "Świat Podziemi" podoba mi się głównie dlatego, że zasady są skondensowane, ruchy nie są rozpisane, dużo pozostaje do uzgodnienia/rozstrzygnięcia na bieżąco, jak np. kwestia umiejętności, choć jest to potencjalnym zarzewiem konfliktu (niektórzy gracze mają skłonności do negocjowania konsekwencji w dół, by zminimalizować przegraną). Silnik sprzyja tworzeniu epickich historii rodem z Howarda, Andersona i Moorcocka w dużo większym stopniu niż klasyczne D&D (zwłaszcza niskopoziomowe). Na dobrą sprawę wkurzają mnie dwie rzeczy: zliczanie hapeków oraz zasobów (racji, bandaży, amunicji), czyli znowu dziedzictwo dedeków. Te elementy będę chciał poprawić, np. poprzez wirtualne zasoby i statusy w stylu DUNGEON! (ogłuszony, lekko ranny, ciężko ranny).

sobota, 3 czerwca 2023

Raport miesięczny #5 [sesje 42–46]

Marudziłem na kwiecień, a tu proszę. Życie mnie nie oszczędza, choć wydawało się, że gorzej już być nie może. Cóż zrobić. W maju poprowadziłem najmniej sesji w tym roku, zawiesiłem też uczestnictwo w innych kampaniach, co jednak nie znaczy, że składam broń.

1. Mad Max of the Rings

System: World of Dungeons
Sesji: 5
Graczy: 3

Początkowo nie zanosiło się na to, ale to moja główna (i obecnie jedyna otwarta) kampania. Przetrwała chrzest ognia w postaci pierwszego TPK, a to już o czymś świadczy. Trochę szkoda, że poległ wojownik trzeciego poziomu, ale tak bywa — życie awanturnika jest ciężkie i bezcelowe. Drużyna dorobiła się quada, co znacznie przyspieszyło tempo eksploracji pustkowi (sprawdzam szansę na przygodę na każdym heksie, zamieniłem d12 na d20). Myślę, że w dalszym ciągu silny jest duch dedeków i Outdoor Survival, ale czy to źle? Coraz bardziej przekonuję się do PbtA, choć przyznam, że czasem wymyślanie konsekwencji i ruchów bywa wyzwaniem. Jeszcze parę sesji i możliwości modułu zostaną wyczerpane. Co dalej, zobaczymy.

niedziela, 30 kwietnia 2023

Raport miesięczny #4 [sesje 36–41]

Najokrutniejszy miesiąc to kwiecień — pisał Thomas S. Eliot. Miał rację. U mnie objawiło się to zmniejszoną liczbą poprowadzonych sesji.

sobota, 1 kwietnia 2023

Raport miesięczny #3 [sesje 25—35]

Trzeci już raport miesięczny. Częstotliwość prowadzenia nieco się zmniejszyła, m.in. dlatego, że sam uczestniczyłem w kilku kampaniach u Wolfganga i Stacha, więc łączna liczba sesji jest większa. Jednak nadal utrzymuję przecież niezłe tempo, choć pojawiają się już pierwsze oznaki wypalenia. Udało się zakończyć dwie kampanie osadzone w ramach uniwersum Mrocznych Wieków (podsumowanie można przeczytać tutaj). Mam jeszcze sporo pomysłów, więc z pewnością za miesiąc zaraportuję o kolejnych przygodach. Fight On!

środa, 1 marca 2023

Raport miesięczny #2 [sesje 11—24]

Zgodnie z zapowiedzią wrzucam raport z sesji poprowadzonych przeze mnie w lutym. Było ich jeszcze więcej niż w styczniu — łatwo policzyć, że prowadziłem średnio co drugi dzień. Wszystkie sesje odbyły się w trybie 1:1. Właściwie każdy gracz miał własną kampanię, choć zdarzały się i gościnne występy, gdy ktoś inny przejmował dowodzenie nad grupą. Niechaj nikogo nie zdziwią połówki. Jeśli w trakcie jednej sesji (rozumianej jako spotkanie) rozegraliśmy więcej epizodów (przygód, odcinków), zapisywałem je za pomocą ułamków, a nie jako osobne sesje. Z jakiegoś powodu zależało mi na domknięciu wytworzonej pod koniec ub.r. luki.