Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warriors of Mars. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warriors of Mars. Pokaż wszystkie posty

sobota, 10 kwietnia 2021

Melee range – w poszukiwaniu wargamerskich korzeni OD&D

Potyczka zaraz się zacznie!
Niedawno stuknęła 50. rocznica pierwszego wydania gry wojennej CHAINMAIL. Z tej okazji na kanale Gary Con opublikowano film Chainmail 50th Anniversary (link). W filmie występuje Jeff Perren, twórca oryginalnych zasad CM, czyli walk średniowiecznych oddziałów w skali 1:20. Bazując na instrukcji Perrena, Gary Gygax dodał zasady walki indywidualnej i stworzył tzw. suplement fantasy, który z kolei wykorzystał potem Dave Arneson. Zachęcam do zapoznania się z tym materiałem. Cieszy przypomnienie postaci Perrena, który, choć sam prędko stracił zainteresowanie średniowiecznymi bitwami, poniekąd przyczynił się do powstania RPG. W filmie zabrakło mi trochę kontekstu historycznego, jeśli nie liczyć wzmianki o Siege of Bodenburg. Można bowiem odnieść wrażenie, że Perren sam wszystko wymyślił. Tak wcale nie było – np. zasady walki strzeleckiej są "pożyczone" z reguł Charlesa Sweeta, co wiemy dzięki badaniom Jona Petersona (link). Domyślam się jednak, że w trwającej niewiele ponad 20 minut produkcji nie sposób było zmieścić wszystkich informacji. 

O wpływie CHAINMAIL na genezę D&D (i RPG tym samym) napisano już bardzo wiele. Pojawiła się nawet śmiała hipoteza, że takiego wpływu nie było w ogóle. Co jednak warto w tym miejscu podkreślić, sam Arneson nigdy temu nie zaprzeczał, wręcz przeciwnie – przyznawał się do korzystania z Fantasy Combat Table na wczesnym etapie swojej kampanii Blackmoor (szerzej zob. link).

Badacz starych gier nie może zatem przejść obok gry Perrena i Gygaxa obojętnie. OD&D nie powstało przecież w próżni. Świadczą o tym charakterystyczne dla środowiska wargamerów sformułowania, które, wyrwane z kontekstu, wydają się kompletnie pozbawione sensu lub w najlepszym razie niejasne. Ówcześni miłośnicy gier wojennych najpewniej doskonale wiedzieli, o co chodzi i nie było potrzeby objaśniania wszystkich niuansów. Jednym z takich terminów jest Melee range.

środa, 19 sierpnia 2020

Kto pierwszy umrze?

Kolejność działania w rundzie przyjęto w RPG nazywać inicjatywą. Jest to jeden z ważniejszych elementów rozgrywki, od którego niejednokrotnie zależy być albo nie być postaci. W niniejszym tekście prześledzimy, jakie warianty stosowano na wczesnym etapie rozwoju hobby. Jak zobaczymy, nie było to wcale oczywiste – możliwości jest na tyle dużo, że prawdopodobnie każdy znajdzie tu coś dla siebie.

poniedziałek, 7 października 2019

"To ja unikam". O omijaniu spotkań w starych grach RPG

Skuteczne omijanie czy też unikanie spotkań to klucz do przetrwania postaci graczy w Dziczy (Wilderness). Staroszkolne pustkowia to bowiem środowisko osobliwie nieprzyjazne. Domyślna, sprawdzana codziennie szansa natknięcia się na bandę lub wręcz całą armię potworów jest bardzo wysoka. Mądrzy gracze będą unikać niepotrzebnych starć, w przeciwnym razie prędko dołączą do tych, którzy zginęli z twarzą w błocie.