piątek, 20 sierpnia 2021

Magiczny Miecz w Starym Świecie

Oto zbiorcze sprawozdanie z trzech kolejnych odcinków drugiego sezonu Starego Świata, sandboksowej kampanii rozgrywanej na autorskich zasadach opartych o OD&D, DUNGEON! i Magiczny Miecz. Początkowe założenie było takie, że będzie to świat znany z pierwszej edycji WFRP na silniku starych dedeków. Pierwszy sezon rozgrywaliśmy przez 20 sesji (link). Na chwilę obecną z młotkowego imperium nie zostało zbyt wiele, za to coraz więcej elementów przejmuję z kultowej planszówki Sfery. Nie jest to wprawdzie Magiczny Świat pełną gębą, jak u Wolfganga (link), któremu ukradłem ten pomysł. Choć kto wie, co się jeszcze okaże... Walka bowiem trwa!

niedziela, 15 sierpnia 2021

Stowarzyszenie Umarłych Awanturników, cz. 4

Samson, jedyny pozostały przy życiu członek stowarzyszenia (ten sam, który przed laty "zmarł w nocy"), po wielu przygodach powrócił z Nyzy do Julina. W międzyczasie jego pani, prastara Matka-Ptakowężyca, rzuciła wyzwanie lordowi Dagonowi, usiłując przejąć władzę nad wyspą. Rozpętała się straszliwa bitwa, w której jednak ostatnie słowo należało do lorda. Odciętą głowę kobiety-węża zatknięto na palu. Urok wiążący Samsona prysł i nic już nie trzymało go w Julinie. Zorganizował ucieczkę Andrei i Kommodusa z lochu, odszukał cudownie ocalonego Koltyna i wszyscy razem uciekli z wyspy.

poniedziałek, 9 sierpnia 2021

Jeszcze o Dungeon! Megarry'ego. Wariant Gygaxa

W lutym 1976 roku na łamach "The Strategic Review" (Vol. II No 1, s. 13) ukazał się króciutki artykuł Gary'ego Gygaxa Dwarves and Clerics in Dungeon! And a Pair of New Treasures and Some New Monsters to Make the Pot Sweeter. Jak sam tytuł wskazuje, jest to dodatek do DUNGEON!, gry planszowej fantasy autorstwa Davida R. Megarry'ego (nawiasem mówiąc, jeden z nielicznych). Oprócz możliwości poprowadzenia dwóch nowych typów postaci, tekst wprowadza dwa magiczne przedmioty i kilkanaście nowych potworów.

piątek, 30 lipca 2021

Od pustkowia Yanardag do królestwa Indoczech, czyli nowa odsłona Starego Świata

Dawno już nic tu nie pisałem. Nie chce mi się, nie mam czasu, a poza tym uważam, że czas blogów erpegowych przemija (albo już przeminął). Mimo wszystko postaram się czasem zamieścić jakąś notkę dla potomności. Mega-kampania trwa! Dzieje Gurczena poszły w odstawkę, ale ostatnio reaktywowało się Stowarzyszenie Umarłych Awanturników (na liczniku 29 sesji), a kolejny sezon dostał Stary Świat, już oficjalnie przeniesiony do uniwersum Gurczenlandu jako trzeci cykl podań. I właśnie tej ostatniej kampanii poświęcony jest ten wpis.

W ostatnich miesiącach tzw. życie (praca, pandemia, inne projekty) zweryfikowało moją drużynę i w rezultacie zostałem z jednym tylko stałym graczem; pozostali grywają okazyjnie. W okrojonym składzie postanowiłem reanimować kampanię Stary Świat, osadzoną w warhammerowskim Wielkim Księstwie Ostlandu, ale rozgrywaną w modelu sandboxa na zasadach starego D&D. Nowa przygoda rozpoczęła się wkrótce po wielkim finale pierwszego sezonu (link). I tu niezbędny jest szerszy wywód.

czwartek, 22 kwietnia 2021

Stowarzyszenie Umarłych Awanturników, cz. 3

Biskup Belomir zginął, ale to jeszcze nie koniec przygód Stowarzyszenia! Z oryginalnego składu, który wyruszył z Midgardu na wyspę Julin, przetrwał bowiem Samson, porwany przez wielkiego węża w głębiny, gdzie śmiałek został zniewolony przez demoniczną Matkę Ptakowężycę. Towarzysze odpuścili temat, a tymczasem Samson żył sobie spokojnie w podziemiach Julina. Jako stronnik Chaosu wysłany został do Nyzy.

Nyza to niewielkie miasto-państwo, położone pośród niedostępnych gór, bagien i lasów. Księstwem włada osławiony prałat Atheltstan. Historycznym pierwowzorem tej krainy jest księstwo nyskie, świeckie władztwo biskupów wrocławskich na Śląsku (istniało od średniowiecza do XIX wieku).

niedziela, 18 kwietnia 2021

50 lat kampanii Blackmoor

Niezawodna ekipa Secrets of Blackmoor przypomina o ważnej dacie, którą każdy miłośnik RPG winien znać i celebrować (link). Otóż pół wieku temu, 17 kwietnia 1971 roku, w domu Davida L. Arnesona w St. Paul w stanie Minnessota zorganizowano sesję osadzoną w "średniowiecznym Braunstein". Obecnie rozgrywka ta uchodzi za symboliczny początek kampanii Blackmoor i tym samym RPG. O przebiegu tamtej sesji nie wiadomo zbyt wiele poza tym, że się odbyła i że bohater prowadzony przez Boba Meyera zginął w walce z trollem, zabity jednym ciosem (w efekcie Bob obraził się i przez jakiś czas nie grał u Arnesona, a wydarzenie skłoniło ojca RPG do wprowadzenia mechaniki Hit Points). Jak zwykle Griff i Chris odwalili kawał dobrej roboty – zachęcam do śledzenia ich strony (link).

sobota, 10 kwietnia 2021

Melee range – w poszukiwaniu wargamerskich korzeni OD&D

Potyczka zaraz się zacznie!
Niedawno stuknęła 50. rocznica pierwszego wydania gry wojennej CHAINMAIL. Z tej okazji na kanale Gary Con opublikowano film Chainmail 50th Anniversary (link). W filmie występuje Jeff Perren, twórca oryginalnych zasad CM, czyli walk średniowiecznych oddziałów w skali 1:20. Bazując na instrukcji Perrena, Gary Gygax dodał zasady walki indywidualnej i stworzył tzw. suplement fantasy, który z kolei wykorzystał potem Dave Arneson. Zachęcam do zapoznania się z tym materiałem. Cieszy przypomnienie postaci Perrena, który, choć sam prędko stracił zainteresowanie średniowiecznymi bitwami, poniekąd przyczynił się do powstania RPG. W filmie zabrakło mi trochę kontekstu historycznego, jeśli nie liczyć wzmianki o Siege of Bodenburg. Można bowiem odnieść wrażenie, że Perren sam wszystko wymyślił. Tak wcale nie było – np. zasady walki strzeleckiej są "pożyczone" z reguł Charlesa Sweeta, co wiemy dzięki badaniom Jona Petersona (link). Domyślam się jednak, że w trwającej niewiele ponad 20 minut produkcji nie sposób było zmieścić wszystkich informacji. 

O wpływie CHAINMAIL na genezę D&D (i RPG tym samym) napisano już bardzo wiele. Pojawiła się nawet śmiała hipoteza, że takiego wpływu nie było w ogóle. Co jednak warto w tym miejscu podkreślić, sam Arneson nigdy temu nie zaprzeczał, wręcz przeciwnie – przyznawał się do korzystania z Fantasy Combat Table na wczesnym etapie swojej kampanii Blackmoor (szerzej zob. link).

Badacz starych gier nie może zatem przejść obok gry Perrena i Gygaxa obojętnie. OD&D nie powstało przecież w próżni. Świadczą o tym charakterystyczne dla środowiska wargamerów sformułowania, które, wyrwane z kontekstu, wydają się kompletnie pozbawione sensu lub w najlepszym razie niejasne. Ówcześni miłośnicy gier wojennych najpewniej doskonale wiedzieli, o co chodzi i nie było potrzeby objaśniania wszystkich niuansów. Jednym z takich terminów jest Melee range.