piątek, 20 sierpnia 2021
Magiczny Miecz w Starym Świecie
niedziela, 15 sierpnia 2021
Stowarzyszenie Umarłych Awanturników, cz. 4
poniedziałek, 9 sierpnia 2021
Jeszcze o Dungeon! Megarry'ego. Wariant Gygaxa
piątek, 30 lipca 2021
Od pustkowia Yanardag do królestwa Indoczech, czyli nowa odsłona Starego Świata
Dawno już nic tu nie pisałem. Nie chce mi się, nie mam czasu, a poza tym uważam, że czas blogów erpegowych przemija (albo już przeminął). Mimo wszystko postaram się czasem zamieścić jakąś notkę dla potomności. Mega-kampania trwa! Dzieje Gurczena poszły w odstawkę, ale ostatnio reaktywowało się Stowarzyszenie Umarłych Awanturników (na liczniku 29 sesji), a kolejny sezon dostał Stary Świat, już oficjalnie przeniesiony do uniwersum Gurczenlandu jako trzeci cykl podań. I właśnie tej ostatniej kampanii poświęcony jest ten wpis.
czwartek, 22 kwietnia 2021
Stowarzyszenie Umarłych Awanturników, cz. 3
Nyza to niewielkie miasto-państwo, położone pośród niedostępnych gór, bagien i lasów. Księstwem włada osławiony prałat Atheltstan. Historycznym pierwowzorem tej krainy jest księstwo nyskie, świeckie władztwo biskupów wrocławskich na Śląsku (istniało od średniowiecza do XIX wieku).
niedziela, 18 kwietnia 2021
50 lat kampanii Blackmoor
sobota, 10 kwietnia 2021
Melee range – w poszukiwaniu wargamerskich korzeni OD&D
| Potyczka zaraz się zacznie! |
O wpływie CHAINMAIL na genezę D&D (i RPG tym samym) napisano już bardzo wiele. Pojawiła się nawet śmiała hipoteza, że takiego wpływu nie było w ogóle. Co jednak warto w tym miejscu podkreślić, sam Arneson nigdy temu nie zaprzeczał, wręcz przeciwnie – przyznawał się do korzystania z Fantasy Combat Table na wczesnym etapie swojej kampanii Blackmoor (szerzej zob. link).
Badacz starych gier nie może zatem przejść obok gry Perrena i Gygaxa obojętnie. OD&D nie powstało przecież w próżni. Świadczą o tym charakterystyczne dla środowiska wargamerów sformułowania, które, wyrwane z kontekstu, wydają się kompletnie pozbawione sensu lub w najlepszym razie niejasne. Ówcześni miłośnicy gier wojennych najpewniej doskonale wiedzieli, o co chodzi i nie było potrzeby objaśniania wszystkich niuansów. Jednym z takich terminów jest Melee range.
