Jako nieodrodny syn "polskiej szkoły RPG" na wskrzeszenia w D&D patrzyłem nieprzychylnym okiem. Uważałem, że w jakiś sposób psują one rozgrywkę, bo śmierć jest przecież czymś ostatecznym. Nawet gdy grałem w Baldur's Gate i inne Icewind Dale, zawsze starałem się, żeby nikt z drużyny nie zginął. Zdarzało się, że wczytywałem zapisany stan gry aż do skutku. Łatwiej było mi zaakceptować tzw. dupochrony, utrudniające zabicie postaci (punkty przeznaczenia, minusowe hapeki itp.). Z biegiem lat moje podejście uległo jednak zmianie. Obecnie wskrzeszenia są na porządku dziennym, co nie oznacza, że nie można bezpowrotnie zginąć.
piątek, 11 lutego 2022
środa, 9 lutego 2022
"Panie, już cuchnie". O wskrzeszeniach w starym D&D
Wskrzeszenie (Raise Dead) to jedna z wizytówek gier z rodziny D&D. To kleryckie (kapłańskie) zaklęcie pojawiało się we wszystkich iteracjach gry (chyba zawsze na piątym poziomie). Nic dziwnego. Jest rzeczą powszechnie wiadomą, że w starych dedekach (niezależnie od edycji) zginąć jest niesłychanie łatwo, zwłaszcza na samym początku awanturniczej kariery. Ale i potem trzeba mieć się na baczności. Wskrzeszenie jest poniekąd wytrychem, który pozwala obchodzić bezlitosną mechanikę walki, gdzie redukcja HP do zera oznacza zgon.
środa, 2 lutego 2022
Książę Raynor i cytadela ciemności – dark fantasy z pustyni Gobi
Wśród bogatej spuścizny literackiej Henry'ego Kuttnera (twórcy m.in. Elaka z Atlantydy) znajduje się króciutki cykl sword & sorcery, którego bohaterem jest książę Raynor. Nie chodzi, rzecz oczywista, o kapitana Jima Raynora ze StarCrafta. Króciutki, bo obejmujący tylko dwa opowiadania. Cursed be the City oraz The Citadel of Darkness ukazały się na łamach czasopisma "Strange Stories" odpowiednio w kwietniu i sierpniu 1939 roku. Przeczytałem oba w oryginale, nie wiedząc, że doczekały się polskiego wydania w tomiku zatytułowanym Cytadela ciemności (link), obok kilku innych historyjek. Jak dotąd nie miałem okazji zapoznać się z polskim tłumaczeniem. Wraz ze wspomnianym już cyklem o Elaku, opowieści o księciu Raynorze stanowią zaginione ogniwo łączące twórczość Howarda z Moorcockiem i Wagnerem.
piątek, 28 stycznia 2022
Elak z Atlantydy – zapomniany bohater sword & sorcery
Ostatnimi czasy w ramach nadrabiania zaległości literackich sięgnąłem po książkę Henry'ego Kuttnera Elak z Atlantydy. Sam już nie wiem, skąd ją mam i jak długo czekała na swoją kolej. Podejrzewam jednak, że przeleżała na półce ponad 20 lat.
Krótko o polskim wydaniu. Książka ukazała się nakładem Oficyny Wydawniczej "ARAX" w 1990 roku. Za tłumaczenie odpowiada skądinąd znany Piotr W. Cholewa, a okładkę zdobi rysunek Franka Frazetty. Dowiadujemy się również, że tytuł oryginału to Elak of Atlantis, Gryphon, New York 1985.
Książka zawiera trzy opowiadania: Grom o świcie, Nasienie Dagona i Miesiąc Smoka. Całość zajmuje 135 stron dużą czcionką. Niestety, brak wstępu, posłowia i jakiejkolwiek notki biograficznej, co jest charakterystyczne dla publikacji z tamtego okresu. Można zatem odnieść mylne wrażenie, że Henry Kuttner tworzył w połowie lat 80. ubiegłego stulecia. Tymczasem ów amerykański pisarz żył w latach 1915–1958.
sobota, 22 stycznia 2022
Rycerze Ziem Jałowych, odc. 16-20
Dość prędko wracam z kolejnym zbiorczym podsumowaniem przygód tytułowych Rycerzy. W niespełna miesiąc udało się rozegrać pięć sesji. Dobre tempo to zasługa przekazywania całej drużyny różnym graczom, którzy akurat mogli zagrać. W tych pięciu sesjach (wszystkie rozegraliśmy online) uczestniczyło łącznie czterech graczy. W pierwszej dowództwo nad drużyną objął Janek, w drugiej Ifryt i Adam, w trzeciej Ifryt i Janek, w czwartej Janek i wreszcie w piątej Adam. Ostatnia przygoda była króciutka – sesja trwała nie więcej niż pół godziny i zakończyła się de facto TPK.
wtorek, 18 stycznia 2022
Pan Gurczen w Krainie Grzybów i bitwa o Kretę – podsumowanie kampanii
Po ponad pięciu latach intensywnego grania zakończył się wreszcie główny wątek mega-kampanii, którego głównym bohaterem był Gurczen, awanturnik rodem z Midgardu. Oto zbiorcze sprawozdanie z pięciu ostatnich rozgrywek. Rozkręcało się pomału – w zasadzie pierwsze trzy sesje były raczej słabe, ale ostatnia stanowi wspaniałe ukoronowanie naszych starań. Wyszło bardzo mocno w klimacie Wagnera i Moorcocka. Właśnie takie przygody chciałem zawsze prowadzić i dlatego przed laty sięgnąłem po OD&D.
sobota, 1 stycznia 2022
Podsumowanie roku 2021
W tekście niniejszym Roberd Ponury podsumowuje wyniki swoich badań, rozgrywek oraz peregrynacji literackich. Podsumowanie zeszłoroczne można przeczytać tutaj.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
